Postępowanie w wypadku napadu padaczkowego

    CO POWINIENEŚ ZROBIĆ GDY JESTEŚ ŚWIADKIEM NAPADU PADACZKOWEGO?

  • bądź przy chorym w czasie napadu, pilnując aby nie doznał obrażeń gdy chory upadnie delikatnie podtrzymuj głowę chorego aby w czasie drgawek nie doszło do jej mechanicznych urazów
  • ułóż chorego na boku, pilnując aby miał drożne drogi oddechowe. Poluzuj mu kołnierzyk koszuli, rozepnij guzik pod szyją.
  • ślina i piana na ustach jest normalnym objawem napadu. Powinna mieć drogę odpływu; gdy chory leży na boku – jest to zapewnione.
  • poczekaj aż skończy się napad – będzie on trwał zwykle kilka minut, po napadzie chory może stracić kontakt z otoczeniem, może zasnąć. Gdy chory odzyska pełną świadomość zapytaj go jak można mu pomóc (kontakt z rodziną, opiekunami, lekarzem).
  • gdy napady powtarzają się (dwa i więcej) i chory nie odzyskuje świadomości – wezwij karetkę. Może to być tzw. stan padaczkowy, co jest zawsze wskazaniem do interwencji lekarza.

    CZEGO NIE MOŻESZ ROBIĆ GDY JESTEŚ ŚWIADKIEM NAPADU PADACZKOWEGO

  • gdy zapewniłeś choremu odpowiednią pozycję po prostu bądź przy nim; nie przenoś go, nie podnoś ani nie szarp. Nie próbuj „cucić” chorego polewając go wodą, klepiąc po twarzy itp.
  • nie wolno niczego wkładać choremu do ust. Rozwieranie ust choremu nie jest celowe i może spowodować obrażenia jamy ustnej.
  • na początku dużego napadu padaczkowego chory może przez pewien czas nie oddychać (20-30 sekund). To jest normalne, nie próbuj stosować sztucznego oddychania.
  • nie używaj siły wobec chorego. Chory ma podczas napadu zawężoną lub zniesioną świadomość. Może źle rozumieć twoje intencje i reagować na to agresją. Gdy chory jest niespokojny lub pobudzony (często w stanie zamroczenia ponapadowego) próbuj łagodnie go uspakajać, unikając jednak siły.
  • w myśl różnych przesądów i tradycji zalecane jest w czasie napadu wykonywanie różnych dziwnych czynności – np. wkładanie klucza do ręki chorego. To niepotrzebne i po prostu nie rób tego.
  • staraj się unikać „robienia sensacji” wokół chorego. To nie pomoże jemu i tobie.

Dodano

Autor

Piotr Zwoliński (DrPZ)