Pytania i komentarze

Zadaj pytanie

Ewa

Panie doktorze.Mój ojciec miał dwa lata temu udar mózgu w wyniku którego ma padaczkę,dodatkowo ma cukrzycę i miażdżycę.Jest załamany.Czy istnieje w ogóle taka możliwośc aby te ataki całkowicie ustały?On bierze tegretol i ataki są słabsze.Czy ataki mogą zagrażac jego życiu i w jaki sposób?
Pozdrawiam.
Ewa Masny

Dr Piotr Zwoliński
musiałbym szczegółowo poznać historię choroby ojca, ale zawsze można coś poprawić.
Joanna

pan Doktor ma rację. Jeszcze nie tak dawno media demonizowały świńską grypę (ciekawe na jakie zwierzatko padnie następnym razem…) a teraz pani minister z uśmiechem na ustach oznajmia, że to nic strasznego, że leczenie daje efekty. Newsweek ukazał padaczkę niby z dwóch stron, ale z odchyleniem na tą bez nadziei. A pisanie o śmierci i odbieranie nadziei chorym i ich rodzinom to nie był dobry pomysł. A przecież… dum spiro, spero. Pozdrawiam

Dr Piotr Zwoliński
dokładnie tak; każdy dźwiga swój krzyż i trzeba umieć się z tym pogodzić. Mnie moje życie upływa w dużym procencie wśród ciężko chorych, którym wyjątkowo często nie jestem w stanie wogóle pomóc i rozumiem jak nikt inny ich ból i cierpienie. Ale mimo to - nie widzę choroby którą leczę przez ten pryzmat. Uważam, że padaczka nie jest taka jak ją "malują" w tym artykule.
Monika

Jestem matką dziecka z lekooporną epi. Wielokrotnie czytając artykuły na temat „postępu” w leczeniu padaczki i „możliwościach” dzisiejszej medycyny byłam wściekła, że zapomina się o dzieciach, którym nic nie pomaga, nawet dieta keto. Może ten artykuł otworzy oczy tym ludziom, którzy myślą, że z epi się wyrasta. Nawet nasza pani pediatra była zdziwiona, że córka ma nadal napady a przecież bierze aż 3 leki więc wszystko powinno być ok. Wreszcie ktoś zauważył te 20 procent chorych na epi, którzy psuli statystyki i nie pasowali to tezy” padaczka jest wyleczalna”.
Być może większość chorych na epi będzie oburzona wydźwiękiem tego artykułu ale ja jestem wreszcie zadowolona, że ktoś napisał coś o padaczce z innego punktu widzenia.

Dr Piotr Zwoliński
jest padaczka i padaczka, nikt nie mówi że jest inaczej. Ale: byłem kiedyś na dyżurze świadkiem śmierci młodej kobiety chorej na astmę oskrzelową. Tak się teraz zastanawiam - co by było gdyby o astmie napisano jako "śmiertelnej chorobie"?
Tata Oli z newsweeka

… ku przemyśleniu tych którzy brali w tym artykule udział…
Powiem szczerze że nic z tego nie rozumiem , co ja mam przemyśleć czytając ten zacytowany list.Co ja i Natalia powiedzieliśmy takiego że ludzie i doktor mają do nas żal.Czytałem ten artykuł z 15 razy i nie mogę znaleźć tego o co się boczycie.Wręcz przeciwnie Natalia pokazuje jak dobrze sobie radzie życiu , studiuje , znalazła pracę wśród ludzi którzy nie widzą problemu w jej chorobie.Są błędy merytoryczne w tekście, to fakt ,ale ważne że temat pojawia się w mas mediach a nie tylko w wydawnictwach medycznych.Kochany Panie Doktorze , proszę nie przyjmować tego artykułu tak bardzo osobiście , nie było naszym zamiarem nikomu dowalić czy pokazać że mamy do kogokolwiek żal czy pretensje.To historia dwóch skrajnych przypadków.Dobrze Pan zauważył że Brazylia przeważnie wygrywa z Nami w piłkę , dla mnie to my z nimi przegrywamy , wszystko zależy od tego z której strony na to spojrzymy.Jeżeli po bitwie są dwie ofiary śmiertelne to proszę zapytać matek tych ofiar czy są zadowolone z ogólnego wyniku bitwy.Cieszy się tylko generał który obserwował i kierował wojskiem z bunkra.

Dr Piotr Zwoliński
dla mnie już koniec dyskusji; zostaję przy swoim, uważam, że artykuł jest stronniczy i niedobry, ale już więcej nie komentuję.
mama Maćka

Witam doktorze:)chciałam zapytać pana,czy może być tak że dziecko w okresie dojrzewania ma więcej ataków?kilka miesięcy temu byliśmy u endokrynologa,zbadał Maćka i powiedział że trwa u niego dojrzewanie mimo że ma dopiero 9,5 roku to dojrzewanie rozpoczeło się już ok.roku temu,teraz od jakichś 5 miesięcy ataki „stoja na głowie”jest ich po kilka dziennie,mieszanych z utratą i bez utraty świadomośći w ciągu 3 mc pojawiło się owłosienie łonowe,wiek kostny niby zgodny.Proszę mi powiedzieć czy ta podwójna ilość ataków może mieć związek z dojrzewaniem?Z góry dziękuję:)Czajkowscy

Dr Piotr Zwoliński
teoretycznie tak, ale różnie bywa; ale raczej nie przejmował bym się ty, a próbował zmienić może leki..? jak przyjedziecie to pogadamy
Tata Oli z newsweeka

Cześć
Tak czytałem ten wpis na stronie doktora Zwolińskiego, może czuć się niedoceniony bo robi dużo dobrej roboty i wiele dzieci udało mu się wyprowadzić na prostą.Może w takim razie wezmę wszystko na siebie i traktujcie ten tytuł jako mój krzyk do wszystkich.W zamyśle autora artykułu było pokazanie padaczki taką jaka jest.Są opisane dwie osoby , jedna dorosła Natalia która funkcjonuje w społeczeństwie , nie widać po niej choroby i udowadnia że z padaczką można żyć normalnie ale też wspomina o kilku sytuacjach w których społeczeństwo pokazywało brak zrozumienia, akceptacji i w końcu tolerancji.Niestety drugim biegunem tego artykułu jest moja Ola , powiedziałem kilka zdań o jej życiu i przebiegu choroby.My przegrywamy z padaczką i taka jest prawda.I naprawdę oddam wszystko co mam ,jeżeli będę mógł powiedzieć komuś – z padaczką wygrywamy ! A doktor niech się tak nie przejmuje, niech robi swoje bo mamy do tego wielki szacunek.Z Brazylią w piłkę też przeważnie przegrywamy choć raz był remis , ale grali w osłabionym składzie? ale kiedyś wygramy !!! w to też wierzę i mam nadzieję.
pozdrawiam Michał

Dr Piotr Zwoliński
ponieważ mam już dość bycia w sprawie "Newsweek" stroną, to przytaczam list jakich podobnych dostałem po tym artykule kilka; ku przemyśleniu tych którzy brali w tym artykule udział: "...Pani Doktorze, polecam lekturę artykułu o padaczce w ostatnim numerze Newsweeka.Autorem na pewno nie jest nikt kto miałby prawo ( dokładną wiedzę, własne doświadczenia ) pisać o tej chorobie. Znowu szukanie sensacji dla czytelników, a dla chorych namieszanie w tym co im wiadomo o chorobie potęgowanie niepokoju wręcz strachu i odbieranie nadziei, Panie Doktorze piszę tylko po to, żeby się podzielić tym wrażeniem.... Córka się kompletenie zamyka w takich sytuacjach, sama wynalazła sobie ten artykuł, podrzuciła mi do czytania i się oddaliła w sensie i fizycznym i duchowym....Coś sobie już poukładała, trochę uwierzyła ,że da radę, bardzo długo trwa budowanie takiej postawy, a tu taki klops ( nic się nie uda, można umrzeć w nocy, kłopoty ze znależiniem pracy, życie na krawędzi ...) chyba muszę Ją wspomódz jakąś fachową pomocą psychologiczną? może ma Pan kogoś godnego polecenia ( centrum lub nasze okolice, Żoliborz, lokalizacja niestety też ważna, Madzia ma dużo nauki i małą wydolność - bo jeszcze ta niedoczynność tarczycy ), nie bardzo jestem Jej w stanie sama pomóc, brakuje mi argumentów obiektywnych, ponadto też nie lekko, pozdrawiam mama chorej..." A na koniec: to Brazylia z nami zwykle wygrywa, a czasem przypadkowo przegrywa. To od tej strony idzie analogia z padaczką!
Jula

postaram sie krótko, leczę się od 7 lat na padaczke lekooporna, od roku nie mam ataków! jednak pojawiły sie u mnie jak ja to nazywam „fazy”!np nagle słysze głośniej, czuje sie jakbym była w ogromnym stresie, wszystko się kręci, o niczym innym nie myslę tylko o tym stanie…powala mnie to …Czy mógłby Pan Doktor powiedzieć, co to moze być przeraza mnie to!:(
pozdrawiam

Dr Piotr Zwoliński
wygląda na rodzaj nerwicowego następstwa braku napadów (zjawisko dosyć popularne)
Bogdan

przeczytałem krytykę artykułu w newsweek.My naprawdę przegrywamy-mamy lekooporne dziecko z zesp lennoxa.jeszcze zapytam czy Pan coś wie na temat możliwości leczenia inovelonem w Polsce a może pan zna lub ma takiego pacjęta.dziękuje

Dr Piotr Zwoliński
ja nie twierdzę, że wszyscy wygrywają! Wygrywa 8 na 10, zatem chyba nie można powiedzieć, że przegrywamy, ale raczej wygrywamy. Choć porażki są też. Tak jak można umrzeć od grypy, tak można i od padaczki (stosując figurę najbardziej dramatyczną!) Ale od grypy umiera się...dużo częściej! Co do inovelonu - mam kilku pacjentów, ale efekty dość mizerne; inna sprawa że używam go do tej pory z tzw. "najcięższych przypadkach". Lek wydaje sie skuteczny jak każdy inny... Zapraszam do CZD - może uda się coś zrobić
Małgorzata

Bardzo proszę o odpowiex na pytanie jakie tabletki antykoncepcyjne są najlepsze przy leku lamitrin w dawce 100-0-150

Dr Piotr Zwoliński
raczej z wyższą dawką estrogenu - ale ginekolog będzie wiedział!
Malgorzata

mam 49 lat i taki wynik eeg- rytm alfa prawidlowy wyksztalcony symetryczny. Rz obecna.We wszystkich odprowadzeniach rejestowano fale ostre.Hv nie wplywa na zapis. Wnioski:zapis z obecnoscia fal ostrych.Panie doktorze co to znaczy

Dr Piotr Zwoliński
trudno powiedzieć...nie znam pana ani historii ew. choroby? a zapis - trudno powiedzieć