Pytania i komentarze

* *

Wpisz słowo p y t a n i e bez używania spacji: *


wyczyść
* Pola wymagane
magda | 4 grudnia 2008

odno­snie szcze­pien, dzie­kuje panie dok­to­rze, sane­pid mnie nie przeraza…

Dr Piotr Zwolinski
ja wogóle nie jestem zwolennikiem nadmiernych szczepień...
edyta | 3 grudnia 2008

Dzie­kuje za odp.Nie pyta­lam o roko­wa­nia u mojego dziecka –tylko ogol­nie o roko­wa­nia w Zespole Draveta.Jest Pan epi­lep­to­lo­giem ‚wiec dla­tego pytam .Co w takim razie ze sty­mu­la­to­rem nerwu blednego-skoro jest poli­fo­nicz­nosc atakow-mozna zasto­so­wac chyba to urzadzenie?O ZD wiem tyle ‚ze jest bar­dzo zadki-ale chyba nie az tak-skoro Pan Dok­tor mial wiele razy do czy­nie­nia.
Wyczy­ta­lam gdzies ‚ze w tej jed­no­stce cho­ro­bo­wej naste­puje powolne samo­istne wyci­sza­nie atakow-po co wtedy poda­wac leki ppa­dacz­kowe?
Pozdrawiam

Dr Piotr Zwolinski
stymulacja NB jest w tych postaciach mało skuteczna, ale osobiście mam doświadczenia mniej niż skromne; wiem tylko piąte przez dziesiąte z literatury. Wogóle proszę się ew. zapisać do mnie do CZD, zobaczymy co i jak było do tej pory robione/diagnozowane i co ew. można poprawić
Paulina | 3 grudnia 2008

Mój mąż tre­no­wał boks( zawo­dowo) po pew­nej walce tak obe­rwał, że dostał padaczki.…zrezygnował zatem z boksu na rzecz zdrowia.Ostatnia padaczka wystą­piła u Niego 2 lata temu.Czy ist­nieje szansa,że dziecko będzie chore jeśli jego ojciec miał padaczkę dwa lata temu, a teraz wyłan­cza się pod­czas rozmowy…ma tzw kil­ku­se­kun­dowe przerwy(pauze)?I jeśli ma te pauzy to czy mogą z tego powstać drgania?Czy można cał­ko­wi­cie pozbyć się padaczki w jego przypadku?

Dr Piotr Zwolinski
nietypowa sprawa, bo padaczka od boksu nie jest zjawiskiem "zwykłym"; raczej tzw. encefalopatia bokserska i rożne inne problemy neurologiczne, ale nie padaczka. Zatem nie wiem, czy to nie przypadek. O dziecko może być Pani spokojna, sprawa u męża jest nabyta, więc żadne "dziedziczenie" nie wchodzi w gre
Gosia | 3 grudnia 2008

czy zda­niem Pana Dr wie­cej skut­ków nie­po­ża­da­nych wywo­łuje atak czy wzie­cie pro­fi­lak­tycz­nie rela­nium. Mojemu narze­czo­nemu zda­rzaja sie napady seryjne — miał nawet do 6 dzien­nie. W momen­cie jak po ataku bie­rze rela­nium naj­czę­ściej kolejny atak ma dopiero następ­nego dnia. W sumie bie­rze ok 8 table­tek (5) rela­nium mie­siecz­nie. Ma ok 12 ata­ków miesięcznie.

Dr Piotr Zwolinski
trzeba znaleźć złoty środek. Jeśli napady są do przewidzenia, to relanium nie zaszkodzi, od czasu do czasu, byle nie regularnie. Ale głównie trzeba próbować ustawić leczenie podstawowe, żeby eliminować napady
Barbara | 3 grudnia 2008

Witam ponow­nie w pełni sie z Panem zga­dzam mia­łam tylko wąt­pli­wo­sci czy wystar­cza­jaco długo cze­ka­łam na wnioski.Z Pana wypo­wie­dzi wynika ‚ze w lecze­niu padaczki pacjent powi­nien być zado­wo­lony jak ten stan osią­gnąc w padaczce leko­opor­nej czy wogóle jest to moż­liwe w cię­kich sta­nach o cha­rak­te­rze uogólniającym.Chcę rów­nież zapy­tać czy gdyby cho­dziło o lecze­nie iner­ne­towe to wyra­ził by Pan zgodę na kon­sul­ta­cję w CZD lub innym Pana gabi­ne­cie z wyma­ga­nymi przez Pana doku­men­tami o dotych­cza­so­wym prze­biegu lecze­nia i bez udziału dziecka ? Miesz­kamy daleko a syn mój jest dużym chłop­cem cał­ko­wi­cie spa­ra­li­zo­wa­nym i podróż z nim wymaga ogrom­nego wysiłku z któ­rym sobie nie radzę.Poznaliśmy już Pana oso­bi­ście ale wtedy nasza wizyta doty­czyła innego pro­blemu i też Pan wyka­zał dobrą wolę.Proszę cos zapro­po­no­wać bym mogła z naszym pro­ble­mem zgło­sić sie do Pana .Wiele lat wol­czę o mego syna i nie zamie­rzam rezy­gno­wac z dal­szych poszu­ki­wań choć wiem ‚że to tro­che jak loteria.Pozdrawiam cie­pło i wierzę,że nie wyczer­pały sie jesz­cze moż­li­wo­ści lcze­nia i pozo­staje nadzieja któ­rej nie tracę.

Dr Piotr Zwolinski
oczywiście, możecie Państwo przyjechać sami/sama. Byle tylko wziąć wszelkie dokumenty medyczne i jak najwięcej danych "surowych" (zdjęcia, zapisy EEG itp)
magda | 3 grudnia 2008

wg kaln­da­rza ten tezec jest ale z blo­nica i krztu­scem, wiec chyba odpada? magda.

Dr Piotr Zwolinski
ja bym nie szczepił, ale nie chcę wchodzić w drogę SANEPIDowi...
magda | 2 grudnia 2008

jesz­cze do szcze­pien. Czy zaszcze­pic na tezec bo dziecko cho­dzi na konie? Czy dopiero po ewen­tu­al­nym ura­zie (otwarta rana) jechac do szpi­tala i szcze­pic? Dzie­kuje MaGDA

Dr Piotr Zwolinski
wg kalendarza - tam jest szczepienie na tężec - to można; ale specjalnie doszczepiać nie ma sensu. jakby się zdarzyła awaria z raną zanieczyszczoną odchodami końskimi (tam z reguły jest dużo laseczek tężca) to raczej trzeba podać anatoksynę p/tężcową (jest raczej w każdej izbie przyjęć)
Barbara | 30 listopada 2008

Panie dr pro­szę jesz­cze dokład­niej wyja­śnić mi mecha­nizm obser­wa­cji dzia­ła­nia leku.Jeśli syn ma juz max dawkę Kep­pry a napady powta­rzają sie codzien­nie są jedy­nie krót­sze lub słab­sze w okre­sach przy­sen­nych bywają za to dluz­sze i bar­dziej nasi­lone niż kie­dyś to kiedy moje obser­wa­cje powinny pro­wa­dzić do pew­nych wnio­sków bo dalej stoje w miejscu.Przepraszam ‚ze nie umie w naszym przy­padku odnieść się do poda­nego przez Pana przykładu.Nie chcę tak pochop­nie wyco­fać leku ‚choć nie twier­dzę ‚że tak sie nie sta­nie oby tylko we wła­ści­wym momencie.Jeszcze raz ser­decz­nie pozdra­wiam i dzię­kuję już raz pomógł mi Pan bar­dzo w innej spra­wie dla­tego tak Pana zadręczam.

Dr Piotr Zwolinski
sukces w leczeniu napadów to jest sukces chorego, nie mój jako lekarza. Ja się znam na leczeniu i dobieram jakieś leki, a chory po pewnym czasie do mnie przychodzi i mówi mi, czy to co mu podałem i sposób w jaki jest leczony mu odpowiada. Nie ma znaczenia czy lek jest nowoczesny, dobry czy jakiś tam. Lek ma być taki, żeby chory był zadowolony. Zatem nie jest istotne dla Państwa - czy keppra to dobry lek, czy ma wspaniałe właściwości itp. Ma działać. A jak słyszę nie działa, albo nie działa w pełni. Więc zawsze trzeba się zastanowić czy nie można tego stanu poprawić!
Mama Episia | 30 listopada 2008

Zatem pro­szę Pana dr o kon­takt do takiego cudow­nego leka­rza– z pro­ble­mem bory­kamy się już ponad dwa lata. Zawsze to zrzu­cano na padaczkę.Dzięki takim myl­nym opi­niom zmie­nia­li­smy leki bar­dzo czę­sto– jak widać bez potrzeby. Dzięki ostat­nim bada­niom wiemy że to jed­nak nie epi. Nie jest nam dzięki temu lżej a chyba jesz­cze trud­niej bo nie wiemy z czym mamy doczy­nie­nia.
Sche­mat jest zawsze ten sam– emo­cje wyzwa­laja takie stany, sen leczy wszystko.

Dr Piotr Zwolinski
ano tu jest pies pogrzebany... bo znaleźć dobrego neurologa dziecięcego - specjalistę, co odkryje co to jest i ustali dalsze postępowanie, to nie jest łatwo. Nie wiem skąd Państwo jesteście, napiszcie do mnie na skrzynkę, może coś doradze
edyta | 30 listopada 2008

Juz raz wpi­sa­lam ale chyba nie wskoczylo:(Przepraszam jesli wpis bedzie dwa razy.
Czy mial Pan do czy­nie­nia z przy­pad­kami Zespolu Darveta?
Jakie sa roko­wa­nia ?
Pozdra­wiam .Mama Mateusza(potwierdzony gene­tycz­nie ZD)

Dr Piotr Zwolinski
tak, dosyć często widzę dzieci z ZD, ale nie jest to może epicentrum tego w czym działam, bo ja prowadzę program leczenia operacyjnego padaczki a ZD nie jest takim zespołem, w którym można o takim leczeniu myśleć. ZD może mieć różną ekspresję i nasilenie, musi Pani popytać lekarza prowadzącego co do przebiegu i rokowań, bo ja - nie znając dziecka - niewiele mogę powiedzieć